Felicja, spóźniona sesja noworodkowa.

Z Felicją i z jej rodzicami spotkałam się już jakiś czas temu. Była to moja druga sesja dziecka „w tym” wieku. Dlaczego „w tym”? Otóż do tej pory broniłam się przed sesjami zdjęciowymi dziecka, które ma około 2 miesięcy.

Jest to dość specyficzny okres, nie jest już noworodkiem, które cały czas śpi, ciężko z różnorodnością póz,bo jedyna to w sumie na placach, a ileż można robić zdjęć dziecku na plecach? 🙂 Wkładanie do wiadra też odpada 😉

Dlatego postanowiłam, że zaproponuję rodzicom zdjęcia bardziej naturalne, zdjęcia które ukazują ich wzajemne relacje, zdjęcia które również będą dla nich pamiątką z tego cudownego okresu, kiedy Felicja była małą okruszynką.

I teraz bardzo żałuję, iż paru klientom zasugerowałam poczekania ze zdjęciami do czasu aż ich dzieci będą siedzieć, będą bardziej kontaktowe. Kochani nie czekajcie ze zdjęciami, nigdy, Wasze dzieci już nigdy więcej nie będą miały 2, 5, 7 …miesięcy, więc fotografujcie je jak najczęściej. A gdy brakuje Wam wspólnych zdjęć, takich razem, które pokazują jaką jesteście wspaniałą rodziną, to dzwońcie bez wahania a ja już nigdy nie powiem, żeby poczekać ze zdjęciami.

Zapraszam do obejrzenia kilku kadrów Felicji ( z największymi oczami jakie dotąd było mi widzieć) i jej cudownych rodziców.

 

 

 

 

 

 

 

DSC_7821DSC_7850aDSC_7861DSC_7868DSC_7873aDSC_7882DSC_7890aDSC_7929DSC_7936DSC_7990aDSC_7993a